Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzysztof Grabowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krzysztof Grabowski. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 listopada 2014

Grabaż & Tom Horn - Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości


Całkiem niezły cover fantastycznej piosenki Pidżamy Porno. Pochodzi on z płyty "Grabaż 30" (już niedługo zostanie ona wydana z okazji trzydziestolecia pracy twórczej Grabaża właśnie), a do życia powołany został przez dżentelmena ukrywającego się pod pseudonimem Tom Horn na spółkę z wokalistą wspomnianego zespołu i autorem samej piosenki - Krzysztofem "Grabażem" Grabowskim. Panowie znają się z zespołu Strachy na lachy, w którym Horn (czyli w rzeczywistości Tomasz Rożek) gra na klawiszach, a Grabaż - jak zwykle - śpiewa. Sam cover jest dość pomysłowy, więc wypada dość dobrze nawet mimo tego, że elektronika chyba nie do końca współgra z koncepcją utworu. Hornowi udało się jednak jakimś cudem dociąć brzmienie swoich syntezatorów do ram tej piosenki i stworzyć rzecz zgrabną, aczkolwiek z pewnością nie dorastającą do pięt oryginałowi. Należy to więc raczej traktować jako ciekawostkę.

Ocena: 7/10

Już jutro: Coldplay

poniedziałek, 8 września 2014

Strachy Na Lachy - Żyję w kraju


Wczoraj zupełnie niechcący rozpocząłem luźny ciąg skojarzeń muzycznych, który będzie kontynuowany na przestrzeni kilku najbliższych dni. Dziś mamy do czynienia z drugim tego ciągu ogniwem - piosenką jednego z najlepszych polskich zespołów rockowych - Strachów na lachy. Łącznikiem z wczorajszą piosenką jest tu tylko i wyłącznie gatunek, bo jakościowo "Doomsday" nie umywa się do "Żyję w kraju". Jak w przypadku większości utworów SNL, najważniejszym elementem kompozycji nie jest muzyka, a tekst (wpisujący się zresztą w popularny i zarazem arcyciekawy nurt zwalczania "patriotyzmu" w wydaniu ultrakonserwatywnym). Ta piosenka akurat jest dość ostra i energiczna, ale na albumie pt. "Dodekafonia" (z której ona pochodzi) znajduje się również sporo piosenek o innym wydźwięku. Na przykład moje ukochane "Radio Dalmacija", którego tekst wzbudza nieopisany niepokój połączony z głębokim smutkiem:
"I coraz mniej nam z oczu - wiem
Idzie definitywny BACH
Zostawiam pożegnalny list
Kopertę z moim DNA
Dalej po cichutku gra
Radio Dalmacija
Zgasiłem światło już
Bardzo chce mi się spać"
Poniekąd podobną do "Dodekafonii" płytą jest "Jezus Maria Peszek". Ale o tej płycie napiszę z pewnością innym razem, bo jutro podążamy szlakiem gitarowym (choć z rockowego gąszczu przechodzimy na pola muzyki elektronicznej).

Już jutro: Darkside