Od ostatniego posta (który, przypomnijmy, dotyczył najnowszych muzycznych dokonań Miley Cyrus) minęły już całe trzy tygodnie. Trudno w to trochę uwierzyć, tym bardziej, że działo się bardzo dużo.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sufjan Stevens. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sufjan Stevens. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 1 października 2015
Po wakacjach, czyli powrót do normalności
Tagi:
-Soul,
+Austria,
+Holandia,
+Niemcy,
+Polska,
Bryan Ferry,
D'Angelo,
John Malkovich,
Lor,
Nils Frahm,
Roxy Music,
Sleep,
Sufjan Stevens,
Taco Hemingway,
The Vanguard
czwartek, 2 kwietnia 2015
Sufjan Stevens - Fourth Of July
Oczekiwany przez nas moment nadszedł i możemy wreszcie posłuchać nowego albumu Sufjana Stevensa.
wtorek, 17 marca 2015
wtorek, 17 lutego 2015
Sufjan Stevens - No Shade In The Shadow Of The Cross
Wczoraj Asthmatic Kitty Records wypuściło pierwszego singla z nadchodzącego albumu Sufjana Stevensa - "Carrie & Lowell".
wtorek, 18 listopada 2014
Sisyphus - Alcohol
Tak, wiem, "Alcohol" był tu całkiem niedawno. Ale ta piosenka uzależnia (bez związku z tytułem). Poza tym po każdym odsłuchu można tu dostrzegać nowe warstwy - teraz zachwycam się na przykład metaforyką zawartą w tekście. Sama konstrukcja utworu też jest zresztą godna uwagi. Niby relatywnie prosta, ale jak się zagłębić w niuanse (na przykład układ sampli), to dostrzec można pewien kunszt Son Luxa. Proponuję posłuchać kilkukrotnie i przekonać się jak muzyka ta przenika do żył.
Ocena: 9/10
Już jutro: Fisz Emade Tworzywo
sobota, 8 listopada 2014
Sisyphus - Alcohol
Kilka miesięcy temu ukazała się płyta "Sisyphus" nagrana przez zespół o tej samej nazwie. W całości - o dziwo - nie zachwyca, ale momenty ma. Do takich zaliczyć można choćby utwory "Lion's Share" i "Alcohol". Jakość budują charakterystyczny rap Serengetiego, ostre beaty Son Luxa i psychodeliczne zacięcie Sufjana Stevensa. Świetnie napisany jest też tekst - takiej płynności słownej nie widziałem już od dawna. Nie ma się więc co zastanawiać - trzeba tego utworu posłuchać i zatopić się w wyznaniach panów z Sisyphus (zwanego początkowo S/S/S).
Ocena: 9/10
Już jutro: Psy
środa, 5 listopada 2014
Sufjan Stevens - Year Of The Rat
Proszę Państwa, oto Sufjan Stevens - geniusz muzyki alternatywnej. Łączy w sobie iście oldfieldowską melodykę (ach, te charakterystyczne tony gitar) oraz rytmikę rodem z utworów Steve'a Reicha. W tle pobrzmiewa zaś Kraftwerk, a pomysły na sample zbliżone są do pomysłów Damona Albarna z czasów Gorillaz. Konstrukcja "Year Of The Rat" - gościa naszego dzisiejszego - jest z kolei nieco zbliżona do "Bydła" Musorgskiego. Piękny jest ten miks motywów przeróżnych, płynących w rzece muzycznej. Nurt jest wartki, a fale wysokie. Zalewają nas ciągle piramidy dźwięków - kakofonie prawie, a jednak składające się w całość spójną. I płyniemy tak razem z dźwiękami, dostrzegając jednocześnie co jest tej rzeki dnem - co za muzyką tkwi. A tkwią również inspiracje przeróżne - ten album konkretny powstał jakoby na podobieństwo chińskiego kalendarza - każdy utwór reprezentuje jeden ze znaków chińskiego zodiaku. Tu mamy akurat rok szczura - mój rok. Ale jest i rok wołu, świni, konia, astmatycznego kota. Ten ostatni do zodiakalnego kanonu akurat nie należy - Asthmatic Kitty to po prostu nazwa wytwórni płytowej, którą Stevens założył wraz z ojczymem.
Muzykę tę polecam każdemu, kto lubi odkrywać. Jest wprawdzie szalona, ale i dzięki temu przepełniona energią każdego zarażającą. Proszę słuchać i nie zrażać się ewentualnymi początkowymi niepowodzeniami - jeśli "Year Of The Rat" okaże się odstraszające, można zacząć od czegoś łatwiejszego - powiedzmy od "Year Of The Dragon", skoro już trzymamy się płyty "Enjoy Your Rabbit".
No i na koniec ciekawostka: osiem lat po wydaniu "Enjoy Your Rabbit" - w roku 2009 - ukazała się płyta "Run Rabbit Run", czyli reinterpretacja albumu dziś omawianego polegająca na zagraniu całości na instrumentach strunowych. I jest to równie ciekawe co oryginał.
Ocena: 10/10
Już jutro: Julia Marcell
Subskrybuj:
Posty (Atom)