Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tunde Adebimpe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tunde Adebimpe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 sierpnia 2015

poniedziałek, 12 stycznia 2015

TV On The Radio - Say You Do


A to taka perełka z debiutanckiego albumu jeszcze dwuosobowej podówczas grupy TV On The Radio. Płyta nazywa się "OK Calculator" (co jest jawnym nawiązaniem do tytułu jednej z najlepszych płyt ostatniej dekady XX wieku - "OK Computer" zespołu Radiohead) i została wydana w roku 2002 w nakładzie bardzo ograniczonym. Co jednak najważniejsze, można ją z czystym sumieniem ściągnąć z internetu. Tunde w jednym z wywiadów stwierdził bowiem, że mu to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, cieszy się z faktu, że ludzie nadal tego słuchają i im się to podoba. Nic w gruncie rzeczy dziwnego, bo płyta jest całkiem przyjemna. Nie jest to arcydzieło (do tego jej daleko), lecz widać tu już pomysłowość, która w latach późniejszych przyniosła brooklyńczykom uznanie przecież spore. "Say You Do" jest tu chlubnym wyjątkiem - co prawda nie tak kreatywne jak na przykład "Freeway" albo "Yr God", ale muzycznie dobre na tyle, że spokojnie mogłoby znaleźć miejsce na jednym z longplayów (a przynajmniej na jakiejś małej, nikomu nieprzeszkadzającej EPce). Nie znalazło - trudno. Ale mamy "OK Calculator". Zawsze to coś.

Ocena: 9/10

Już jutro: Alt-J

czwartek, 1 stycznia 2015

TV On The Radio - Things You Can Do


Doskonały sposób by rozpocząć nowy rok - depresyjna piosenka depresyjnego zespołu. Wiem, znowu zanudzam Was tym TVOTR, ale cóż poradzić - miałem się dzielić porządną muzyką, więc to robię. To, że przy okazji możliwe jest wpędzenie choć części z Was w depresję, w tym wypadku - przepraszam - nie ma znaczenia. Ważniejsza jest troska o muzyczne uświadomienie ludzkości. Choćby i poprzez najbardziej smętne lub (jak w tym przypadku) dołujące piosenki świata.

Ocena: 9/10

Już jutro: Pink Floyd

piątek, 19 grudnia 2014

TV On The Radio - Happy Idiot (Natasha Kmeto remix)


Tak, właśnie po raz trzeci dzielę się z Wami tą samą piosenką. Tym razem jednak w trochę innej wersji, ponieważ jest to remix Natashy Kmeto. Remix fantastyczny, dodajmy. Jeden z lepszych, które w tym roku słyszałem. Fakt, muzyka jest to jak na TVOTR dość nietypowa (co widać po reakcjach fanów - wystarczy zajrzeć do komentarzy na portalu YouTube), ale tonalnie niesamowita. Wszystko tam do siebie pasuje - jest może ledwie jeden dźwięk, który mógłby zostać zagrany inaczej (pod koniec pierwszej zwrotki), ale poza tym - majstersztyk. Nie zalecam jednakże wszelkich porównań z oryginałem, bo to dwie zupełnie różne kategorie. Oba utwory uznajmy zatem za doskonałe i tej oceny się trzymajmy.

Ocena: 10/10

Już jutro: Olivier Heim

poniedziałek, 8 grudnia 2014

TV On The Radio - Trouble


Wreszcie wszedłem w posiadanie najnowszego albumu mojej ulubionej chyba grupy - TV On The Radio - i spieszę, by napisać o nim słów kilka.
Z początku nie mogłem się zdecydować co myślę o "Seeds". Ten stan utrzymywał się może do trzeciego odsłuchu, kiedy to mniej więcej płytę zacząłem poznawać i stwierdziłem, że jest ona naprawdę dobra. No, może nie do tego stopnia co "Desperate Youth, Bloodthirsty Babes" (notabene płyta bardzo niedoceniana), ale jednak trzyma poziom. Jest tu kilka perełek - "Trouble", "Could You", "Happy Idiot". Co do nastroju - jest inaczej niż zwykle. Trochę jakby weselej, może bardziej poprockowo (acz nie jest to oczywiście żadna wada). Teksty nadal świetne, dotyczące w dużej części oszukiwania samego siebie (patrz: "Trouble"). Warto posłuchać, rozczarowani nie będziecie, ale należy mieć świadomość, że panów z TVOTR stać na więcej.

Ocena: 8/10

Już jutro: Coldplay

piątek, 24 października 2014

TV On The Radio - Second Song


Kolejny przykład na to, że do poszczególnych piosenek TVOTR należy dojrzeć. Ta zasada tyczy się właściwie nawet całej ostatniej płyty nowojorczyków - "Nine Types Of Light". I - co najlepsze - naprawdę nie mam pojęcia z czego może to wynikać. Nie jest to bowiem muzyka wyjątkowo trudna. Do najłatwiejszych nie należy, ale - nie oszukujmy się - nie jest to poziom "Music For Pieces Of Wood" Steve'a Reicha. Odpowiedzi na dylemat może nam jednak udzielić wychodząca już za kilkanaście dni najnowsza płyta TV On The Radio - "Seeds". Czekamy z niecierpliwością.

A w międzyczasie, z okazji organizowanych akurat w Krakowie Międzynarodowych Targów Książki, chciałem wytknąć, iż jedyne polskie targi muzyczne organizowane są w Poznaniu i opierają się głównie na sprzęcie muzycznym. Brak imprezy promującej muzykę samą w sobie w naszym kochanym Krakowie jest doprawdy godzien utyskiwania.

Ocena: 8/10

Już jutro: Toro Y Moi

niedziela, 12 października 2014

TV On The Radio - Careful You


 Jakoś tak dziwnie się dzieje, że do piosenek TV On The Radio trzeba dojrzewać. Nie chodzi nawet o ogólną dojrzałość muzyczną, tylko o zwykłe osłuchanie z nimi. Pisałem o tym już przy okazji "Happy Idiot" - z początku można pomyśleć, że dany utwór nie należy do kategorii utworów szczególnie interesujących. Ale słucha się tego dalej - ot, tak. No i po którymś (w moim przypadku chyba około dwudziestym) przesłuchaniu zaczyna się to człowiekowi podobać. Tak więc proszę słuchać, dojrzewać i, w konsekwencji, zachwycać się.

Bo "Careful You" to naprawdę piękna pieśń.

Już jutro: Arcade Fire

środa, 1 października 2014

TV On The Radio - Happy Idiot


Taaak, wiem że publikowałem tu tę piosenkę ledwie dwa tygodnie temu. Ale co z tego, skoro jest piękna i ukazał się do niej teledysk. Co prawda odrobinę rozczarowujący (po Paulu Reubensie spodziewałem się czegoś więcej), ale za to odkrywający nową twarz piosenki. Poza tym jest on po prostu przyjemny dla oka.

Już jutro: Scatman John

czwartek, 4 września 2014

TV On The Radio - Happy Idiot


Są tu jacyś fani TVOTR? Jeśli tak, to może Was zainteresować wiadomość o wydaniu nowego singla tej grupy. "Happy Idiot" (bo tak nazywa się ten utwór) promuje album "Seeds" mający się ukazać 18 listopada 2014 roku (można już zamawiać go w pre-orderze w sklepie iTunes). I cóż można o tym singlu powiedzieć... Obawiam się, że jeśli chodzi o TV On The Radio, to z powodu mojej wyjątkowej nieobiektywności w stosunku do nich jestem beznadziejnym krytykiem. Z początku jednak (o dziwo) utwór ten kompletnie nie przypadł mi do gustu. Uznałem to za coś może niekoniecznie nawet wtórnego, lecz nieszczególnie kreatywnego. Posłuchałem drugi raz - meh, nadal nic. Trzeci - o, to ma nawet jakiś tekst. Czwarty - i to nawet całkiem fajny tekst. Piętnasty - ok, kocham tę piosenkę. I tak dalej. Słucham tego już po raz nie wiem który i oderwać się nie mogę.
Ten tekst, o którym wspominałem, jest chyba największą zaletą utworu. Nawiązuje on do tych pięknych czasów, w których TVOTR nagrywali zawartą na EPce pt. "Young Liars" piosenkę "Blind" - chyba najlepszą w historii grupy (chwyta ze serce, oczy oraz uszy i nie puszcza aż do końca płyty, gdy nastrój łagodzi nieco cover piosenki zespołu Pixies - "Mr Grieves". W każdym razie nie polecam słuchać "Blind" jako osobny utwór, bo gdy po utworze następuje cisza, można się zagubić i nie odnaleźć). Muzyka z kolei jest kontynuacją tego, co zostało zaczęte przez nieumieszczony na trackliście "Seeds" drugi utwór nagrany po śmierci Gerarda Smitha (i jednocześnie drugi po ostatniej płycie - "Nine Types Of Light"), "Mercy". Nazwałbym to nostalgicznym art rockiem. Słychać tu produkcję Davida Sitka, ale jednocześnie jestem prawie pewien, że piosenkę tę napisał nie on, a Tunde Adebimpe.

Podrzucę jeszcze urzekający w dziwny sposób fragment notki z "Entertainment Weekly", dotyczącej tego singla właśnie:
"The latest single from their upcoming album Seeds is as lyrically direct as it is musically, with frontman Tunde Adebimpe musing on non-thinking as a strategy for coping with emotional pain (...)"

Tak bardzo chciałbym coś jeszcze na ten temat napisać, ale emocje ponoszą i nie da się już nawet porządnie tego pochwalić. Posłuchajcie sobie, miło by było, gdybyście chociaż dali znać co o tym utworze sądzicie. Nieznajomych zapraszam do komentarzy, a znajomych na facebookowy priv.

Już jutro: James Blake