Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Massive Attack. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Massive Attack. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 czerwca 2015

Massive Attack - Five Man Army


Na pierwszy rzut oka - jedna z mniej ciekawych, po dokładniejszym wglądzie - jedna z bardziej interesujących piosenek z "Blue Lines".

środa, 22 kwietnia 2015

piątek, 26 września 2014

Massive Attack feat. Mos Def - I Against I


Aj, pospieszyłem się we wtorek z tą zapowiedzią. Chciałem omówić dziś album "Heligoland", ale zapomniałem jakimś cudem o pojawieniu się pierwszej recenzji całej płyty, na którą ostatni album MA z pewnością zasługuje, a umieszczać dwóch odcinków tak czasochłonnego cyklu dwa dni pod rząd nie będę. Na domiar złego (dobrego?) odkryłem też dawno zapomnianą przeze mnie wspaniałą piosenkę Coldplaya, która spokojnie mogłaby się tu dziś znaleźć. A tak - nici z tego. Trudno, czas na nią przyjdzie w poniedziałek. Dziś za to mroczny bardzo utwór Massive Attacku z udziałem Mos Defa. Jest to bez wątpienia jeden z najbardziej surowych utworów w ich twórczości, nic więc dziwnego, że znalazł się jedynie na singlu "Special Cases", a nie na żadnym longplayu.

Już jutro: Jack White

wtorek, 19 sierpnia 2014

Post scriptum do dzisiejszej wycieczki po twórczości Massive Attacku

Do tych, którzy jeszcze nie widzieli głównej części dzisiejszego postu:
NAJPIERW PROSZĘ KLIKNĄĆ TU

Chciałbym wyjaśnić Wam genezę całego pomysłu i przybliżyć kulisy powstawania (tylko po to, by trochę się usprawiedliwić). Po prostu przez dwa ostatnie dni nasłuchałem się bardzo tej muzyki i odkryłem w niej kilka nowych smaczków, którymi - jak uznałem - warto się podzielić. Wszystkie utwory na tej liście (oprócz dwóch pierwszych, do których zaraz przejdziemy) reprezentują poszczególne nurty występujące w twórczości bristolskiego duetu/tercetu/kwartetu (zależy który okres bierzemy pod uwagę):

  • "Angel" - elektronika z wokalem, zazwyczaj mocnym i damskim, często stosunkowo ciężka
  • "Atlas Air" - elektronika podchodząca pod dance
  • "I Against I" - hip hop (utwór ten jest także jedynym z listy, który nie został wydany na żadnym longplayu, niech godnie reprezentuje również tę grupę)
  • "Spying Glass" - trip hop połączony z reggae
  • "Antistar" - elektronika inspirowana muzyką arabską
  • "Exchange" - coś u nich nieczęstego, czyli lekka, chilloutowa elektronika.
Nie prezentowałem Wam tylko dwóch nurtów - tego wchodzącego w pop (do niego należą m.in. mój ukochany "Paradise Circus" oraz "Teardrop"), ponieważ o nim pisałem niedawno przy okazji omawiania "Heligolandu", oraz tego klasycznie trip hopowego (który w pełnej okazałości jest ukazany na początku płyty "Blue Lines") - o nim z kolei planuję napisać coś więcej w jednym z następnych postów. Jeśli chodzi o dobór utworów, to oprócz przynależności do nurtu, kierowałem się wyłącznie gustem.
Rozpocząłem jednak dwoma wyjątkowymi utworami, niekoniecznie charakterystycznymi dla jakiegoś osobnego nurtu. I tak, wiem że trochę tu oszukuję - tym bardziej, że utwory te tworzył sam 3D (Robert Del Naja), bez udziału Daddy'ego G (Granta Marshalla, który w 2002 roku opuścił projekt na lat kilka, po czym powrócił, by nagrać z 3D "Heligoland"), Mushrooma (Andrew Vowlesa, który na krótko po wydaniu "Mezzanine" odszedł na stałe z powodu różnic artystycznych) oraz oczywiście Tricky'ego (Adriana Thawsa, który należał do grupy tylko w okresie nagrywania "Blue Lines" oraz "Protection"), za to z udziałem Neila Davidge'a, osoby również bardzo ważnej, wieloletniego producenta Massive Attacku. Nie są to więc ani utwory szczególnie ważne, ani szczególnie reprezentatywne dla twórczości grupy, ani szczególnie nie odróżniające się od innych utworów z pierwszego nurtu (tego od "Angel"). Powód, dla którego je tu umieściłem jest więc prosty: niezmiernie mi się podobają. No i teoretycznie miały wprowadzać w ten "mroczny" klimat, ale to raczej tylko moja wymówka.
Do tych, którzy wysłuchali wszystkich utworów z dzisiejszego posta i dotarli aż tu: gratuluję wytrwałości.

Massive Attack


Wchodzimy w strefę mroku...


...po to, by dotknąć dna. Ale, co zastanawiające, tu jest inaczej. Mimo mroku, nie jest ciemno. Jest tylko mrocznie.


Taka jest cała muzyka Massive Attacku. Mroczna, a jednak świetlista (choć może to tylko światełko w tunelu).


Skoro o świetle mowa - doskonałą metaforą ich twórczości jest tęcza na (świetnej zresztą) okładce ich ostatniego longplaya - "Heligoland". Odcienie szarości perfekcyjnie pokrywają się z odcieniami muzyki na nim zawartej.


Choć zdarza im się też coś takiego jak tu: wejście w "mroczną" rytmikę i odrzucenie "świetlistej" melodyki.


Ale ich muzyka może być też taka jak "Spying Glass" - żywa, wyławiająca trip hop z klasycznego reggae (tworząc przy okazji coś pokrewnego Jah Shace - odsyłam zresztą do jego muzyki).


Przechodzimy powoli do końca wycieczki po twórczości Massive Attacku (roboczo nazwanej przeze mnie strefą mroku). Najpierw odwiedźmy jednak kolejny, chyba najbardziej mroczny jej wymiar - ten łączący elektronikę z dźwiękami jakby bliskowschodnimi. Możemy go usłyszeć m.in. właśnie w "Antistarze" oraz "Inertia Creeps".


Przebijamy się wreszcie do rzeczywistości - lekko monotonnej, nieco chilloutowej. Zdjęcie, które widać na YouTube'owym filmie doskonale to ilustruje. To nieograniczona niczym przestrzeń, przepełniona dziwnym światłem, które prawdopodobnie ledwo się tu pojawiło, przebijając się przez mroczne chmury.

Na tym kończymy, bo to zmierza w złą stronę.

Już jutro: Stereophonics


wtorek, 5 sierpnia 2014

Massive Attack feat. Martina Topley-Bird - Psyche


Mam nieodparte wrażenie, że płyta "Heligoland" (z której pochodzi ten utwór) odgrywa w dorobku Massive Attack rolę podobną do "Random Access Memories" w dorobku Daft Punku. Czemu? Jest łatwiejsza (żeby nie powiedzieć "popowa"), bardziej melodyjna, większy nacisk kładzie się na wokale. Daje nam to utwory takie jak "Psyche" lub "Get Lucky" - piosenki które na dłużej zapadają w pamięć szerszej grupie słuchaczy i zachęcają do zapoznania się z pełną twórczością grupy. Jeszcze sporo przed wyjściem "Get Lucky" i tak znałem na pamięć całą dyskografię Daft Punku, ale już na przykład Massive Attackiem zainteresowałem się właśnie dzięki "Psyche". No cóż, więcej takich płyt od innych wykonawców poproszę.

Już jutro: Steve Reich