Pokazywanie postów oznaczonych etykietą -Ambient. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą -Ambient. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 lutego 2015

Oneohtrix Point Never - Zebra


Wczoraj przeszedłem się youtube'owym szlakiem muzyki eksperymentalnej (wychodząc bodaj od obecnej tu już kiedyś Oneidy) i natrafiłem na coś takiego. Daniel Lopatin - bo tak nazywa się człowiek stojący za Oneohtrix Point Never - tworzy muzykę elektroniczną, którą dawniej można by gatunkowo przypisać do minimalizmu i ambientu. Teraz jest na to jednak osobna nazwa - vaporwave. Co najlepsze - gatunek ten został stworzony przez samego Lopatina (tym razem pod pseudonimem Chuck Person) w roku 2010 i zyskał od tamtego czasu niemałą popularność.

niedziela, 21 grudnia 2014

Stara Rzeka - Nachtlich Spaziergang Durch Klinger


Kuba Ziołko to chyba najbardziej wyrazista postać na polskiej scenie alternatywnej. Niezliczone są projekty z jego udziałem - m.in. Innercity Ensemble, Alameda 3, Ed Wood oraz T'ien Lai. Często słychać u Ziołka coś w rodzaju skłonności do metalu - tutaj są one ukazane w pełnej krasie. Najbardziej chyba w utworach takich jak "Tej nocy/Broń nas od złego" albo "Przebudzenie boga wschodu" (nawiasem mówiąc: ten ostatni jest chyba najlepszy na całej płycie, ale "Nachtlich..." ma znacznie więcej wspólnego z muzyką zazwyczaj ukazującą się na HtR). Jest też - mimo wszystko - sporo elektroniki/ambientu, dużo inspiracji folkowych oraz moc potężna, niewysłowiona. Doskonale opisuje ją termin "brutalizm magiczny" - właśnie tak klasyfikuje gatunkowo Starą rzekę sam artysta. Faktycznie, muzyka ta spokojnie nadawałaby się jako podkład do takiego "Wiedźmina" na przykład. Problem jednak w tym, że pewnie skradłaby książce, filmowi bądź grze (co kto woli) cały show i nie dała o sobie zapomnieć. Bo jest to muzyka tworząca właściwie całe uniwersum leśnych czarów - bardzo obrazowa, przemawiająca do wyobraźni i wtłaczająca do głowy obrazy, które nie zawsze chciałoby się oglądać. Nie ma tu elfów, hobbitów i innych relatywnie wesołych kreatur. Tu przeważają demony, bogowie wschodu, przed którymi obrony potrzebujemy niezbędnie.
Słuchajcie zatem całego albumu zatytułowanego "Cień chmury nad ukrytym polem" (chyba jednego z najlepszych nagranych w Polsce od kilku dobrych lat) i starajcie się nie zatracić zupełnie w fantastycznym świecie zawłaszczonym przez ludowe strachy, tkwiące nadal gdzieś w naszej podświadomości.

Ocena: 10/10

Już jutro: Mylo