Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jazz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jazz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 lutego 2015

Wiracki - Breath (c.h.district Remix)


Wiracki to polski kompozytor muzyki filmowej, klasycznej i jazzowej; wybitny pianista, uczeń Jadwigi Rurańskiej (żony kompozytora Henryka Mikołaja Góreckiego).
c.h.district to z kolei polski duet tworzący muzykę elektroniczną, a składający się z Mirosława Matyasika i Adama Białonia.

wtorek, 4 listopada 2014

Tom Waits - Sins Of My Father


Tom Waits po raz kolejny. Tym razem w utworze wyjątkowo długim, bo aż dziesięciominutowym. Jak zwykle - jest jazzrockowo, momentami ostrawo, drapieżnie. Czasem brzmi to jak pierwowzór utworu "Paper Trails" duetu Darkside. Podobnie wysoka muzyczna półka, podobna rytmika, podobne brzmienie gitary. Plagiat to na pewno nie jest, może nawet nie inspiracja, ale jednak poniekąd obie piosenki nieco się ze sobą pokrywają.

Ocena: 9/10

Już jutro: Sufjan Stevens

sobota, 1 listopada 2014

Tom Waits - Frank's Wild Years


Szkoda, że ten utwór jest taki krótki. Chciałoby się wiedzieć więcej o tymże Franku przeżywającym swoje "dzikie lata" w rytm muzyki Toma Waitsa. Można by właściwie nakręcić o tym film - byłoby z pewnością ciekawie. Ale z drugiej strony - długość tej piosenki ma swój urok. Gdyby miał to być pięciominutowy recytatyw, pewnie puścilibyśmy ją mimo uszu, a przynajmniej nie spodobałaby nam się tak bardzo. Wszystko ma dobre i złe strony.

Ocena: 9/10

Już jutro: Pablopavo i Ludziki

czwartek, 9 października 2014

Nina Simone - Take Care Of Business


"Take Care Of Business" to utwór zmarłej przed ponad jedenastoma laty piosenkarki jazzowej i soulowej - Niny Simone - pochodzący z jej klasycznego albumu "I Put A Spell On You". Utwór dwunasty - ostatni na płycie, przez co zapada w pamięć. Do tego stopnia, że chodzi on za mną od mniej więcej dwóch tygodni. Ale nie narzekam, lepsza Nina Simone niż czołówka do "Kaczych opowieści" (posłuchajcie - gwarantuję, że nie wyrzucicie tego z głowy przez najbliższych kilka lat).
Cała ta płyta właściwie zmieniła obraz muzyki popularnej. Nie była to oczywiście zmiana nagła, raczej stopniowa popularyzacja nieznanych dotąd przeciętnemu zachodniemu słuchaczowi motywów. Weźmy na przykład pieśń pod tytułem "Ne me quitte pas". Zachód poznał ją szerzej dzięki Ninie Simone właśnie - była ona jednym z pierwszych wykonawców tej piosenki w ogóle (po m.in. Marlenie Dietrich) i jednocześnie pierwszym wykonawcą amerykańskim - choć przecież utwór ten oryginalnie wykonywał (i napisał) belgijski bard Jacques Brel. To samo z piosenką tytułową - "I Put A Spell On You". Ona została z kolei powołana do życia za sprawą Screamin' Jaya Hawkinsa (którego muzykę również polecam). Później stała się na tyle słynna, że posłużyła nawet za tytuł autobiografii wokalistki. "Feeling Good" to z kolei broadwayowska piosenka, która za sprawą Niny Simone stała się standardem. Wykonywana ona była później przez wielu artystów; wymieńmy chociaż tych naszych, HTRowych: Eels, Muse, również RZA wykorzystał później fragment tej piosenki w wykonaniu Fredy Payne w utworze otwierającym jego płytę "Birth Of A Prince" - "Bob 'n I". Poza tym Michel Bublé, George Michael, Pussycat Dolls i wielu innych, niekoniecznie godnych zapamiętania (jak w tym ostatnim wypadku).

Już jutro: Leonard Cohen

sobota, 6 września 2014

Miles Davis - Doo Bop


Ze wszystkich płyt Milesa Davisa ta jest moją ulubioną. Oczywiście, są lepsze, to nie ulega wątpliwości. Ale ten (wydany pośmiertnie) album zaskakuje wyjątkowo dobrym połączeniem bebopu, hip hopu oraz jazzu. Trąbka mistrza brzmi świetnie akompaniując rapowi Easy Mo Bee i samplom przez niego wybranymi. I szkoda tylko, że Miles Davis nie zdążył dokończyć tego albumu i nagrać kolejnych. Bo zwrotem w stronę hip hopu mógł bardzo wysoko postawić poprzeczkę przed następcami i umilić nam wszystkim życie tak fenomenalną muzyką.

Już jutro: Kasabian